Zróbmy sobie Wnuka 2


W ostatnich dniach mieliśmy w Zamościu wręcz epokowe wydarzenie w skali przynajmniej regionalnej. Nie przypominam sobie, żeby decyzja podjęta w związku z nadchodzącymi wyborami – będąca jednocześnie decyzją identyczną w stosunku do poprzednich wyborów – stanowiła tak wielką niespodziankę. Tymczasem stało się coś, co jeszcze niedawno było wręcz trudne do pojęcia. Prawo i Sprawiedliwość – podobnie jak przed czterema laty – poparło Andrzeja Wnuka w wyborach na prezydenta Zamościa.

Zaskoczenie to niebywałe biorąc pod uwagę koleje współpracy obecnego głównego włodarza Hetmańskiego Grodu z PiS-em. Choć zwycięstwo Wnuka było z pewnością efektem poparcia jego kandydatury przez partię obecnie rządzącą Polską, spory zaczęły się ujawniać już krótko po elekcji. W efekcie najpierw z magistratu zaczęły odchodzić osoby kojarzone z PiS-em, a z samego Klubu Radnych PiS odchodzili rajcy, którym bliższy stał się obecny prezydent. Finalnie Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości przed rokiem uroczyście wycofał poparcie dla Andrzeja Wnuka, przez co układ sił w Radzie Miasta zrobił się nadzwyczaj podobny do funkcjonującego za czasów Marcina Zamoyskiego. Sam obstawiałem, że walka o fotel prezydenta rozegra się pomiędzy Wnukiem a kandydatem wskazanym przez PiS, zaś pozostałe ugrupowania odegrają w tej batalii rolę marginalną. Ostatniej z tych kwestii wciąż jestem pewien. Zmieni się tylko to, że najprawdopodobniej nie dojdzie do drugiej tury. Cała reszta natomiast będzie miała poważniejsze konsekwencje. I to nie tylko w odniesieniu do stricte zamojskiej sceny politycznej.

To, co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to całkowity brak w ostatnich wydarzeniach posła Sławomira Zawiślaka. Brak zresztą dość logiczny, bo byłoby nadzwyczaj dziwne, gdyby kandydaturę Wnuka zachwalał człowiek, który w ostatnich miesiącach mówił o nim dość rzadko pozytywnie. Co nie zmienia faktu, że „Poseł Naszej Ziemi” siłą rzeczy narzuca się jako ktoś, kto powinien jakoś się wtedy pokazać. Tymczasem nie widać go w tej sprawie wcale. 1 czerwca Andrzeja Wnuka zamościanom „przedstawiła” wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek. Tak się składa, że piastująca najwyższe stanowisko w państwie spośród wszystkich polityków z naszego okręgu wyborczego – z Chełma. Parlamentarzysty nie było też dzień później na spotkaniu mieszkańców Zamościa z posłem Jackiem Sasinem. Wygląda więc na to, że Sławomir Zawiślak został przewidziany do walki na froncie niezwiązanym ściśle z Hetmańskim Grodem. Acz bardzo dziwnie czyta się artykuł, zalinkowany 20 maja na profilu facebookowym zamojskiego PiS-u, opatrzony komentarzem: „Szkoda, że w wyniku niedbalstwa przepadły tak duże pieniądze na modernizację oczyszczalni dla Zamościa i dziś miasto jest zmuszone korzystać z pożyczki celem zrealizowania tak potrzebnej inwestycji”. Informacji o poparciu przez partię Andrzeja Wnuka tam nie znajdziemy. Przynajmniej tak jest 5 czerwca, gdy piszę ten tekst.

Ale trzeba też powiedzieć o skutkach bardziej bezpośrednich. Otóż moim zdaniem decyzja władz partii rządzącej obecnie krajem to w gruncie rzeczy koło ratunkowe dla zamojskiej opozycji w kontekście wyborów do Rady Miasta. O ile w ogóle nie cała szalupa. Dotychczas układ był prosty: prezydent z radnymi skupionymi wokół niego i ludzie z listy, która przed czterema laty nosiła nazwę „Wspólny Zamość”, PiS oraz trzecia grupa radnych – będąca daleko od obu tych stronnictw. Prorokowałem, że część osób z ostatniego grona tuż przed wyborami jednak zmieni zdanie i wybierze któryś z większych zespołów. Tymczasem wygląda na to, że scena może się bardziej poszatkować. Nie jest wykluczone, że niektórzy radni obecnie optujący za Andrzejem Wnukiem współpracę z PiS-em odrzucą i w rezultacie powstanie lista opozycyjna, mająca realne szanse zdobycia kilku mandatów. Będą pewnie też i osoby z PiS-u dotąd punktujące prezydenta, które staną okoniem wobec własnej partii i stworzą własną listę lub po prostu stwierdzą, że w tej sytuacji lepiej do jesiennych wyborów nie stawać wcale. Tak czy owak myślę, że z decyzji Prawa i Sprawiedliwości najbardziej ucieszyli się w .Nowoczesnej. I kto wie czy ta radość nie okaże się w pełni uzasadniona.

Zamość onLine / 2018-06-06